Grzegorz Kamiński
Wyobraźnia nie może nas ograniczać

Wrota się zamknęły…

Lipiec 24th 2009 in Prywatne

logobookcCztery i pół roku – tyle mniej więcej istniały Wrota Wyobraźni. Projekt, w który włożyłem mnóstwo serca i wysiłku, został oficjalnie zamknięty. Eksperyment z blogiem tematycznym nie powiódł się – zabrakło czasu i chęci. Każda z osób, która została w redakcji była zaangażowana w inny projekt. Kwestią czasu było więc zarzucenie działalności. Przyznam szczerze – myślałem że nastąpi to później. Jednakże mój nowy projekt wciągnął mnie tak mocno, że przestałem dziwić się innym. Brak czasu na Wrota już mnie nie denerwował. Zrozumiałem, że wszystko ma swój kres. Wiele osób może powiedzieć, że trzeba było spróbować wykrzesać z siebie energię i działać dalej. Jasne – można było, ale po co? Po co na siłę wskrzeszać trupa? Po co robić coś, co nie przynosi już satysfakcji, tylko męczy?

Przez cały okres istnienia „starych Wrót” opublikowaliśmy 973 artykuły i około 7500 newsów. Po przejściu do nowej formuły – zaledwie kilka nowych artykułów oraz „przedruki” starych. Newsów nie było, gdyż w tej formie serwisu nie było na nie miejsca. Postawiliśmy na same artykuły i przemyślenia. Co z tego wyszło – wiadomo. Jak zwykle zapał szybko się skończył.

Zamknięcie serwisu było więc jedynym rozsądnym wyjściem. Pozostała kwestia tego jak to zrobić. Robić szopkę, żegnać się z czytelnikami i dziękować im za odwiedziny? Sądzę, że byłoby to co najmniej śmieszne – przecież od długiego czasu na Wrotach nie działo się nic. Użytkownicy również coraz rzadziej odwiedzali serwis, bo i po co? Po krótkim zastanowieniu serwis po prostu zniknął z sieci – bez zbędnego rozgłosu.

Jak się teraz z tym czuję? W końcu zamknięte zostało (między innymi) moje dzieło. Żeby było śmiesznie, to zdumiewająco dobrze. Z fantastyką od dawna prawie nic mnie nie łączy. Okazjonalnie przeczytam jakąś książkę, obejrzę film czy zagram w planszówkę. Zbyt mało abym mógł z czystym sumieniem porządnie pracować w takim serwisie. Mógłbym pisać tekst raz na kilka miesięcy, lecz co poza tym? Newsów nie śledzę już od dawna, nie jestem na bieżąco z tym co się dzieje na rynku. Ładna wizytówka redaktora.

W zasadzie jestem nawet zadowolony z tego co udało mi się zrobić. Przede wszystkim doprowadziłem do stworzenia tego serwisu. Dawniej mój zapał kończył się dosyć szybko. Padał pomysł, zaczynałem coś robić i… dosyć szybko rezygnowałem. Tym razem pociągnąłem serwis tyle ile zdołałem, przekazując stołek dopiero w momencie gdy naprawdę nie było innego wyjścia. Kiedy zaś znowu pojawił się wolny czas uruchomiłem dział gier planszowych. Nie był może doskonały, ale za to trzymał się do końca.

Zamknięcie serwisu nie jest więc dla mnie porażką. Jest to tylko zakończenie pewnego etapu. Doświadczenia, które naprawdę dużo mnie nauczyło. Przede wszystkim tego, że jeśli chce się coś zrobić i znajdzie grupę osób o tych samych zainteresowaniach, to przy minimalnym wysiłku można dużo osiągnąć. Strach pomyśleć ile da się osiągnąć poświęcając więcej czasu na serwisową działalność hobbystyczną. Tego mam nadzieję dowiem się z mojego nowego projektu.

Edit: Jako, że cały wpis jest całkiem prywatny – dziękuję tym, którzy trwali z nami.

Related Posts with Thumbnails

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

11 comments to...
“Wrota się zamknęły…”
Avatar
Seji

Szkoda, ale coz – czasem tak bywa. Dziekuje!


Avatar
ajfel

heh…
napisz o tym jeszcze w pięciu miejscach w ramach „planowanego nie trąbienia wokół o zamknięciu serwisu” :-)


Avatar
Ghost

Nie trąbię :P To całkiem prywatny wpis, z umieszczeniem którego na dodatek poczekałem jakiś czas od zamknięcia :)


Avatar
ajfel

Napisałeś na dwóch blogach, czy jeszcze jakieś przegapiłem? ;-P


Avatar
Ghost

Napisałem na jednym. Na drugim dałem tylko wstęp ;)


Avatar
ajfel

ech.. no dobra.. nie kijem go tylko pałą.
Dziękować i żegnać to się można było rok temu. Teraz to już rozkopywanie grobu;]

a że wpis prywatny… no a jaki ma być, państwowy? :)


Avatar
repek

To jeszcze tutaj nie do końca prywatnie.

Dzięki za wsparcie dla WW przy konach, które robiliśmy w Kraku. Nigdy nie miałem zastrzeżeń i chyba nikt z ekip, w których działałem.

Pozdrówka


Avatar
Magnes

Hm, a co z tekstami, które tam były? Może gdzieś je jednak udostępnić dla potomnych? Strony nie powinny tak po prostu znikać. :| Weźcie przykład z Inkluza – ich archiwum stoi do dzisiaj.


Avatar
Ghost

@Magnes: Za jakiś czas (czyli, jak czas mi pozwoli) udostępniony zostanie pdf z tekstami które były na Wrotach opublikowane.

@Ajfel: Mogłem zrobić wpis redakcyjny nie? ;)


Avatar
ajfel

co do PDFa o którym mówi Ghost, nie jestem pewien czy kiedykolwiek powstanie, bo ktoś musiałby sobie zadać spory kawał trudu i poświęcić spory kawał czasu, by to zebrać i przeredagować. Tłumu chętnych do tego nie ma.

Teksty z Wrót nie znikną ot tak, część recenzji gier już pojawiło się na łamach Rebel Timesa, od czasu do czasu będą się pojawiały kolejne (na łamach RT publikujemy max. jeden przedruk miesięcznie). Wszystkie teksty z działu Earthdawn powędrowały do serwisu earthdawn.pl , na teksty komiksowe dostał Singer zielone światło by użyć ich na łamach poltera – odzywał się do mnie w tej sprawie jakiś czas temu. Co ciekawsze teksty z innych działów też rozpełzną się po sieci.


Avatar
repek

Potwierdzam, że mamy w planach publikowanie tekstów komiksowych z WW na Poltku.




required



required - won't be displayed


Your Comment:

Siadając do oglądania filmu „W świecie kobiet” z 2007 roku nie oczekiwałem niczego innego, jak banalnej komedii romantycznej. Miał to być odprężający, odmóżdżający film i nic więcej. Czy dostałem właśnie to? Po części. Jest to film odprężający, niezbyt głęboki, ale należy przyznać scenarzyście, że jakąś głębię próbował wprowadzić.

Film opowiada o pewnym młodym chłopaku (w tej [...]

Previous Entry

Premiera tej komedii romantycznej odbyła się już jakiś czas temu, jednak nie udawało mi się znaleźć czasu na wizytę w kinie.  Do czasu… W sobotę o 22, razem z narzeczoną usiedliśmy w kinowych fotelach. Dlaczego wybrałem się na taki film? Z trzech powodów – lubię komedie romantyczne, moja narzeczona lubi komedie romantyczne, lubię Sandrę Bullock [...]

Next Entry