Grzegorz Kamiński
Wyobraźnia nie może nas ograniczać

Nauki przedmałżeńskie

Maj 3rd 2009 in Prywatne

Nasłuchałem się opowieści znajomych o tym co dzieje się na naukach przedmałżeńskich i uznałem je za stratę czasu. Z tego powodu myśl, że muszę się na nie zgłosić jakoś nie nastrajała mnie pozytywnie. Aby zaoszczędzić czasu i uczęszczać na nauki razem z narzeczoną zdecydowałem się na płatne nauki przyspieszone. Rozwiązanie, wydawałoby się, idealne – dwa weekendy i po wszystkim. Na dodatek pewnie będzie jak na innych naukach – szybko i bezboleśnie.
Jakież było moje zdziwienie, gdy w sali w której miały odbyć się nauki, zebrało się ponad 50 osób. Jeszcze większym zdziwieniem było dla mnie to, że nie mogę liczyć na wcześniejsze zakończenie kursu – prowadzący naprawdę chcieli nam przekazać swoją wiedzę.

Na początku było dziwnie – przedstawianie się, jak w grupie AA, dzielenie na zespoły, prace domowe ;) i dyskusje. Szybko jednak się wciągnąłem i zacząłem z tych nauk korzystać. Dokładnie – korzystać. To, czego dowiedziałem się (do tej pory) zarówno od księży, jak i od osoby świeckiej dało mi trochę do myślenie i rozjaśniło pewne kwestie. Osoby prowadzące nie próbowały unikać ciężkich tematów a wręcz zachęcały d0 dyskusji. Poruszyliśmy zatem, między innymi, temat „cenników” w różnych parafiach. Jak łatwo można się domyśleć – dyskusja była burzliwa.

Przez te dwa dni spotkałem kilkadziesiąt osób, o całkowicie różnych charakterach i poglądach. Pomimo tego, że na początku większość jasno dawała do zrozumienia, że przyszła tu tylko po podpis to z późniejszych dyskusji wynika, że ich nastawienie zmieniło się. Myślę, że tak samo jak ja – chętnie przyjdą na dwa kolejne dni spotkań. Tak, moje nastawienie zmieniło się. Jestem zadowolony z tego, że nauki przedmałżeńskie są obowiązkowe i że nie biegam po różnych parafiach aby zdobyć podpisy, tylko poszedłem na te wyjątkowe nauki. Mówiąc szczerze – nawet żałuję, że trwają tak krótko. Gdyby trwały ten weekend dłużej udałoby się zapewne poruszyć jeszcze więcej interesujących, dla narzeczonych, tematów.

Related Posts with Thumbnails
One comment to...
“Nauki przedmałżeńskie”
Avatar
ktosiek

Popieram, my też mieliśmy podobne, na Kul-u. Trwały 2 miesiące, co tydzień spotkanie około 2 godzin + dwa spotkania w poradni i dwa wykłady. Nie żałujemy, a jakbyśmy poszli do parafii to naprawdę byłaby to strata czasu.
Pozdrawiamy Asia i Marcin.




required



required - won't be displayed


Your Comment:

Odnosząc się do tytułu, to żeby być uczciwym, muszę dodać że druga ;)
Ostatnie trzy dni spędziłem w Bieszczadach. Czasów na spacery było tyle, co kot napłakał, ale wystarczyło by poczuć tą wspaniałą atmosferę. Już w trakcie drogi widok pierwszych „pagórków” podziałał na mnie strasznie uspokajająco. Nic dziwnego, że nie mogłem oderwać od nich wzroku. Sam [...]

Previous Entry

Tym razem mało moich wypocin. Wróciłem ostatnio do zespołu, którego dawno już nie słuchałem. Jak się okazało – źle robiłem. Plateau wydało nową płytę, na której znalazła się piosenka „Najbardziej”. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo pasuje – zarówno muzyka, jak i tekst. Ma w sobie coś, co sprawia że potrafię się zamyślić. Dobra, [...]

Next Entry